Sobota, 10 października Imieniny: Paulina, Franciszek, Daniel
Teraz Sobota, 10 października 2026
Interwencje służb

Oszustwo telefoniczne w Lubinie — próba wyłudzenia 100 000 zł

• Agnieszka Jabłońska • 3 min czytania

Oszustwo telefoniczne w Lubinie — próba wyłudzenia 100 000 zł

W Lubinie doszło do próby wyłudzenia gotówki, podczas której oszuści podszywali się najpierw pod pracownika poczty, a potem pod funkcjonariusza CBŚP. Mężczyzna miał wypłacić 100 000 zł, lecz sprawę zgłosił na komendę.

9 października 2026 roku mieszkaniec Lubina zgłosił policji próbę oszustwa telefonicznego, która rozpoczęła się od rozmowy z osobą podającą się za pracownika Poczty Polskiej. Po ujawnieniu adresu pojawił się kolejny telefon od mężczyzny podającego się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego, który informował o rzekomym zagrożeniu środków zgłaszającego. W toku kontaktu oszuści naciskali na wypłatę gotówki i nakazywali pozostanie na linii.

Jak wyglądał scenariusz oszustwa?

Najpierw padła prośba o potwierdzenie adresu przy rzekomym doręczeniu awiza. Po chwili zgłaszający odebrał telefon od osoby, która przedstawiła swoją tożsamość i numer odznaki oraz podała, że reprezentuje CBŚP działające w lubińskiej komendzie. Sprawca polecił wpisanie podczas rozmowy na klawiaturze cyfr 997 i 112. Zgłaszający usłyszał nagranie przypominające komunikat policyjny oraz głos „dyżurnego”, jednak pozostawał cały czas połączony z oszustami — prawidłowe połączenie z numerem alarmowym wymaga przerwania rozmowy i wybrania numeru od nowa.

Jakie działania sugerowali oszuści?

Rzekomy „policjant” twierdził, że środki mężczyzny są zagrożone i że pracownicy banku współpracują z przestępcami. Polecano wypłatę oszczędności, a gdyby to było niemożliwe — zaciągnięcie kredytu nawet na 100 000 zł. Oszuści instruowali również, by nie informować nikogo o rozmowie i zaprzeczać pracownikom placówki bankowej, jeśli padną pytania o możliwe oszustwo.

Czynniki, które przerwały próbę wyłudzenia

W placówce bankowej pracownica kilkakrotnie pytała, czy klient nie padł ofiarą oszustwa. Mężczyzna początkowo zaprzeczał, lecz podczas rozmowy z pracownicą zaczął mieć wątpliwości. Po opuszczeniu banku rozłączył się z rozmówcą i udał się na komendę, by złożyć zawiadomienie. Patrol policji przyjął zgłoszenie i prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.

Jak reagują policjanci?

Policjanci przypominają, że funkcjonariusze nie wymagają wypłaty środków, zaciągania kredytów ani przekazywania pieniędzy w ramach „tajnych akcji”. W przypadku podejrzanej rozmowy wskazane jest rozłączenie i ponowne wybranie numeru alarmowego z innego aparatu. W razie wątpliwości o treści poleceń należy skontaktować się z Policją pod numerem 112.

Kontakt w sprawie zgłoszenia prowadziła miejscowa jednostka. Podkom. Sylwia Serafin podaje numer telefonu służbowego 601 974 322.

Najczęstsze pytania

Czy wpisanie 997 lub 112 podczas rozmowy łączy z Policją?
Nie. Wpisanie tych cyfr w trakcie trwającej rozmowy nie powoduje połączenia z numerem alarmowym. Aby połączyć się z Policją, należy rozłączyć się i samodzielnie wybrać właściwy numer.
Czy funkcjonariusz może żądać wypłaty pieniędzy lub zaciągnięcia kredytu?
Policjanci nie żądają wypłat, nie nakazują zaciągania kredytów ani przekazywania funduszy w związku z prowadzonymi działaniami. Takie polecenia wskazują na próbę oszustwa.
Co zrobić po odebraniu podejrzanego telefonu?
Policja zaleca rozłączyć się natychmiast i dopiero potem wybrać numer alarmowy z innego urządzenia. W przypadku potrzeby pilnej interwencji należy zadzwonić pod 112.

Źródło: dolnoslaska.policja.gov.pl

Materiały na portalu są opracowywane przy wsparciu AI.

Agnieszka Jabłońska

Nazywam się Agnieszka Jabłońska i w redakcji oczydolnegoslaska.pl odpowiadam za dział Interwencje służb. Zbieram komunikaty policji, straży pożarnej i pogotowia na Dolnym Śląsku, opisuję zdarzenia drogowe, pożary i akcje ratunkowe oraz ostrzeżenia dla mieszkańców.

Czytaj również