8 września w centrum Milicza pilot śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wykonał lądowanie na jednej z wąskich ulic. Na pokładzie znajdował się lekarz, który podjął czynności medyczne przy pacjencie. Funkcjonariusze policji zamknęli przejazd i do czasu odlotu pozostali przy miejscu lądowania.
Dlaczego wybrano lądowanie w mieście?
Decyzja o lądowaniu zapadła ze względu na konieczność szybkiego dotarcia do osoby potrzebującej pomocy. Warunki wymagały podjęcia niecodziennego manewru w zwartej zabudowie, ponieważ każda minuta miała znaczenie dla chorego. Obecność lekarza na pokładzie umożliwiła natychmiastowe działania medyczne na miejscu.
Jak przebiegało zabezpieczenie miejsca?
Policjanci zatrzymali ruch na wybranej ulicy i wyznaczyli strefę bezpieczeństwa wokół miejsca lądowania. Funkcjonariusze pozostali na miejscu przez cały czas trwania interwencji, aż do chwili, gdy śmigłowiec mógł bezpiecznie wystartować. Według relacji obecnych, umiejętności pilota pozwoliły na przeprowadzenie manewru bez zagrożeń dla osób postronnych.
Co robić w podobnej sytuacji?
Mieszkańcy powinni udostępniać drogę i stosować się do poleceń policjantów zabezpieczających miejsce lądowania. Niezbędne jest zachowanie bezpiecznej odległości od strefy lądowania oraz nieutrudnianie pracy służb ratunkowych. Postępowanie zgodne z poleceniami ułatwia szybkie udzielenie pomocy medycznej.
Po zakończeniu działań medycznych śmigłowiec wystartował i opuścił teren miasta.