Po godzinie 20:00 funkcjonariusze wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Lubinie przyjechali na miejsce po powiadomieniu od zaniepokojonej sąsiadki, która zauważyła dziewczynkę pod blokiem. Mundurowi zastali zgłaszającą oraz 9-latkę i podjęli rozmowę, by ustalić dane kontaktowe i adres krewnej. Dziecko wskazało adres babci, dlatego policjanci ruszyli z nim w stronę wskazanego mieszkania.
Co się wydarzyło?
Dziewczynka wróciła ze szkoły i powiedziała mamie, że idzie na podwórko. Podczas zabawy straciła rachubę czasu i po upływie umówionej godziny mama nie zastała córki w domu. Matka wyszła na zewnątrz, by szukać dziecka na własną rękę, natomiast dziewczynka, zaniepokojona nieobecnością mamy, również postanowiła ją odnaleźć.
Sąsiadka zauważyła dziecko pod blokiem i zawiadomiła policję. Dzięki temu obie strony szybko się znalazły i nie doszło do poważniejszego zdarzenia.
Jak postąpili policjanci?
Funkcjonariusze rozmawiali spokojnie z dziewczynką, sprawdzili, czy zna adres lub dane członków rodziny i ustalili najbliższy punkt, do którego można się udać razem. Z uwagi na późną porę i niską temperaturę mundurowi okryli dziecko kurtką policyjną i pieszo ruszyli w stronę wskazanego adresu. W drodze usłyszeli, jak ktoś wzywa imię dziewczynki — była to mama, która wyszła szukać córki.
Matka była trzeźwa i oświadczyła, że to pierwsza tego typu sytuacja w rodzinie. Dzięki szybkiej reakcji sąsiadki oraz policjantów obie osoby bezpiecznie wróciły do domu.
Jak postępować, by uniknąć podobnych sytuacji?
Policja zwraca uwagę na potrzebę rozmów z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa. Zalecane jest, by najmłodsi znali numer telefonu do rodzica lub innego opiekuna oraz pełny adres miejsca zamieszkania. Przydatne są także jasne ustalenia dotyczące miejsc zabawy i godzin powrotu do domu, a także wskazanie osób zaufanych — na przykład sąsiadów — do których można się zwrócić w razie problemu.