W nocy z 7 na 8 września doszło do pożaru na terenie byłego zakładu pirolizy i nieczynnego składowiska opon w miejscowości Wilków (powiat złotoryjski). Zgłoszenie do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Złotoryi wpłynęło o godzinie 21:17. Po przybyciu pierwszych zastępów straż pożarna zastała rozwijające się palenisko obejmujące część placu, który zajmował około 50 na 20 metrów.
Jak przebiegała akcja gaśnicza?
Pierwsi strażacy podjęli działania gaśnicze i zabezpieczali zagrożony fragment lasu przylegający do składowiska. W kulminacyjnym momencie w działaniach uczestniczyło około 30 zastępów i blisko 100 strażaków. Po kilku godzinach sytuacja pożarowa została opanowana, a dalsze prace polegają na sukcesywnym dogaszaniu pogorzeliska.
Jak prowadzone jest dogaszanie i monitoring?
Dogaszanie obejmuje rozgarnianie pogorzeliska ciężkim sprzętem i lokalne podawanie prądu gaśniczego na miejsca tlące się pod górą odpadów gumowych. Na miejscu pracuje specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wołowie, która prowadzi ciągłe pomiary jakości powietrza pod kątem występowania substancji niebezpiecznych. Komenda informuje, że działania mają charakter długotrwały i mogą potrwać kilka dni.
Co mówią władze i mieszkańcy?
Mieszkańcy sygnalizowali obawy o rozległe kłęby czarnego dymu. Starosta powiatu złotoryjskiego Rafał Miara poinformował, że starostwo dwukrotnie występowało do właściciela z wnioskiem o uporządkowanie terenu i że po zakończeniu akcji gaśniczej podejmowane będą kroki zmierzające do usunięcia odpadów, także na koszt państwa jeśli kontakt z właścicielem pozostanie utrudniony. W 2023 roku to samo składowisko już płonęło; tamta akcja trwała ponad 20 dni i po jej zakończeniu plac został podzielony na sekcje.
Na miejscu pozostają zastępy straży pożarnej i służby prowadzące pomiary powietrza; działania będą kontynuowane, dopóki nie ustąpi ryzyko wznowienia ognia.