13 października 2026 w Legnicy policjanci interweniowali przy przejeździe kolejowym, gdzie na jezdni, bezpośrednio pod opuszczanymi rogatkami, stał zamknięty samochód osobowy. Funkcjonariusze ustalili, że pojazd to samochód marki Opel, a w pobliżu nie było kierującej. Pojazd stwarzał ryzyko utrudnienia ruchu i uszkodzenia zabezpieczeń przejazdu, dlatego służby zdecydowały o jego usunięciu z miejsca.
Jak przebiegała interwencja?
Na miejscu policjanci zabezpieczyli rejon przejazdu i sprawdzili, czy w pojeździe nie ma osób wymagających pomocy. Po ustaleniu, że samochód stoi w obrębie rogatek i nikt go nie nadzoruje, podjęto decyzję o odholowaniu. Pojazd przewieziono na parking strzeżony, a następnie rozpoczęto ustalanie właściciela, który został wezwany do komendy.
Jakie były konsekwencje dla właścicielki?
Właścicielką auta okazała się 31-letnia kobieta. Jako wyjaśnienie podawała pośpiech i chęć zdążenia na pociąg do pracy oraz twierdziła, że nie zauważyła rogatek. Policja nie przyjęła tego wytłumaczenia. Kierująca otrzymała mandat w wysokości 300 zł oraz pięć punktów karnych. Dodatkowo została obciążona kosztami odholowania oraz opłatami za pobyt pojazdu na parkingu strzeżonym.
Co podkreśla policja?
Asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zwróciła uwagę, że przejazdy kolejowe wymagają zachowania szczególnej ostrożności. Funkcjonariuszka wskazała, iż pozostawienie samochodu w obrębie rogatek może stworzyć realne zagrożenie dla ruchu drogowego i utrudnić działanie zabezpieczeń oddzielających drogę od torów. W opisywanym przypadku natychmiastowe działania służb zapobiegły dalszym utrudnieniom.
Samochód został odholowany na parking strzeżony.