Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu zatrzymali 20-latka podejrzanego o rolę pośrednika w oszustwach „na wypadek”. Zatrzymanie miało miejsce 18 września rano na terenie powiatu świdnickiego. W śledztwie ustalono, że jeden z pokrzywdzonych przekazał sprawcom znaczną sumę pieniędzy — kwotę 50 tysięcy złotych. Policjanci przedstawili mężczyźnie cztery zarzuty dotyczące oszustw w kilku miejscowościach.
Jak działała metoda „na wypadek”?
W jednym ze zgłoszonych przypadków 31 sierpnia osoba starsza odebrała telefon od dzwoniącej podającej się za córkę. Rozmówczyni informowała o rzekomym wypadku i potrzebie szybkiego przekazania pieniędzy. Po rozmowie do mieszkania przyszedł młody mężczyzna, któremu pokrzywdzona wręczyła przygotowaną gotówkę. Do kontaktu z prawdziwą członkinią rodziny doszło dopiero po przekazaniu pieniędzy, wtedy ustalono, że doszło do oszustwa.
Jakie ustalenia poczyniła policja?
Funkcjonariusze analizowali zgromadzone informacje i wykonywali czynności operacyjne, które pozwoliły ustalić tożsamość osoby odbierającej pieniądze. Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli odzież, w którą podejrzany był ubrany podczas odbioru gotówki, oraz jego telefon.
W toku postępowania śledczy przypisali zatrzymanemu udział jeszcze w trzech podobnych zdarzeniach, do których miało dojść na terenie Wałbrzycha, Głogowa, Wolbromka i Krakowa. Zgromadzony materiał dowodowy stanowił podstawę do przedstawienia podejrzanemu czterech zarzutów oszustw.
Jakie są skutki prawne i komunikat policji?
19 września mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. Prokurator zastosował wobec niego dozór Policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 7 tysięcy złotych.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzą wałbrzyscy kryminalni, którzy w swoich działaniach koncentrują się na ustalaniu i zatrzymywaniu osób biorących udział w procederze wymierzonym w osoby starsze.
Policja przypomina, że sprawcy wykorzystują zaufanie i emocje seniorów. W przypadku podejrzenia oszustwa właściwym krokiem jest niezwłoczne powiadomienie Policji. Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór Policji i poręczenie majątkowe w wysokości 7 tysięcy złotych.