Na placu zabaw w Legnicy w sobotę po południu 29-latek wszedł na teren i chwycił czteroletniego chłopca, po czym zaczął uciekać z dzieckiem. Krzyk innych dzieci przyciągnął dorosłych, którzy zatrzymali mężczyznę i wezwali policję. Zatrzymany został przekazany funkcjonariuszom i usłyszał zarzuty związane z posiadaniem narkotyków.
Co dokładnie wydarzyło się na placu zabaw?
Świadkowie opisują, że mężczyzna podniósł dziecko i ruszył z nim w kierunku wyjścia z placu zabaw. Inne dzieci rozpoczęły głośne krzyki, co zwróciło uwagę dorosłych przebywających w pobliżu. Osoby postronne obezwładniły mężczyznę i powstrzymały go przed dalszą ucieczką do czasu przyjazdu policji. Podczas zatrzymania miał grozić w sposób sugerujący możliwość popełnienia kolejnych przestępstw.
Jakie zarzuty postawiono i jakie decyzje podjął sąd?
Prokuratura Okręgowa w Legnicy poinformowała, że zachowanie mężczyzny zostało zakwalifikowane jako pozbawienie wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, przestępstwo zagrożone karą od dwóch do piętnastu lat pozbawienia wolności. W samochodzie zatrzymanego znaleziono 3,3 g metamfetaminy, w związku z czym przedstawiono mu zarzut posiadania środków odurzających. Mężczyzna — Szymon K. — zaprzeczył, by zamierzał uprowadzić dziecko i odmówił dalszych wyjaśnień. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy, uznając za istotne ryzyko ukrywania się oraz fakt wcześniejszych konfliktów z prawem.
Jakie okoliczności wpłynęły na decyzję prokuratury?
Śledczy wskazali na grożącą podejrzanemu wysoką karę, brak stałego miejsca zamieszkania i stałego zatrudnienia oraz wcześniejsze prawomocne skazania. Wcześniej mężczyzna został skazany za kierowanie pojazdem pod wpływem środków niedozwolonych; w czerwcu 2026 roku prowadził samochód mając w organizmie metamfetaminę i amfetaminę oraz stężenie odpowiadające ponad 0,5 promila alkoholu. Wobec tych faktów prokuratura uznała, że konieczne jest zastosowanie tymczasowego aresztu.
Areszt obowiązuje przez trzy miesiące.